Rosja wycofuje się z groźby zablokowania Twittera z powodu zakazanych treści

Rosyjscy urzędnicy nie grożą już odcięciem dostępu kraju do Twittera po tym, jak sieć społecznościowa zintensyfikowała wysiłki w celu usunięcia treści zakazanych przez ten kraj.

Roskomnadzor, rosyjski strażnik komunikacji, wycofał się z groźby w poniedziałek, ale powiedział, że będzie nadal ograniczać prędkość strony internetowej Twittera z powodu rzekomej proliferacji nielegalnych postów.

Agencja zaczęła zwalniać ruch internetowy na Twitterze 10 marca i stwierdziła, że ​​może całkowicie zablokować sieć społecznościową, jeśli firma nie usunie zabronionych materiałów, w tym „pornografii dziecięcej, treści pro-narkotycznych i samobójczych”.

Roskomnadzor powiedział, że postanowił dać Twitterowi więcej czasu na rozwiązanie problemu po tym, jak gigant z Doliny Krzemowej zaczął szybciej usuwać obraźliwe posty. Według agencji ograniczenia prędkości będą obowiązywać do 15 maja.

Twitter usuwa zakazane treści po 81 godzinach od momentu ich pojawienia się, czyli znacznie dłużej niż wymaga tego 24-godzinny czas reakcji, stwierdzili urzędnicy.

Twitter usuwa zakazane treści po 81 godzinach od momentu ich pojawienia się, czyli znacznie dłużej niż wymaga tego 24-godzinny czas reakcji, stwierdzili urzędnicy.
Twitter usuwa zakazane treści po 81 godzinach od momentu ich pojawienia się, czyli znacznie dłużej niż wymaga tego 24-godzinny czas reakcji, stwierdzili urzędnicy.
AP

„Pełna zgodność z rosyjskim ustawodawstwem umożliwi zniesienie środków spowolnienia ruchu i wykluczenie blokowania usługi w Rosji” - powiedział Roskomnadzor w przetłumaczonym oświadczeniu.

Ogłoszenie nastąpiło po wideokonferencji z 1 kwietnia między Roskomnadzorem i przedstawicielami Twittera na temat reakcji firmy na obawy Rosji i warunków, w których nastąpi koniec ograniczania prędkości, według rosyjskich urzędników.

Twitter potwierdził rozmowę z Rosją. Amerykański tytan technologii kierowany przez Jacka Dorseya wcześniej zaprzeczył, że pozwala użytkownikom promować nielegalne zachowania i wyraził obawy, jak represje Rosji mogą wpłynąć na wolność słowa.

Twitter wcześniej zaprzeczył, że umożliwia użytkownikom promowanie nielegalnych zachowań i wyraził obawy, jak represje Rosji mogą wpłynąć na wolność słowa.
Twitter wcześniej zaprzeczył, że umożliwia użytkownikom promowanie nielegalnych zachowań i wyraził obawy, jak represje Rosji mogą wpłynąć na wolność słowa.
AFP przez Getty Images

„To była produktywna dyskusja na temat tego, w jaki sposób możemy wspólnie pracować nad zapewnieniem szybkiego rozpatrywania zgłoszeń takich nielegalnych treści” - powiedział Twitter w oświadczeniu.

Władze rosyjskie również pozwał Twittera, Google, Facebook, TikTok i platformę komunikacyjną Telegramw zeszłym miesiącu za rzekome zaniechanie usunięcia treści zachęcających dzieci do udziału w nielegalnych protestach. Posunięcie to nastąpiło po masowych demonstracjach w Rosji w związku z uwięzieniem kremlowskiego krytyka Aleksieja Nawalnego.

Z przewodami pocztowymi

Udostępnij ten artykuł: