Setki nowojorskich delikatesów i restauracji trafiły w procesy sądowe

Kancelaria prawna na Manhattanie, która atakuje nowojorskie restauracje i delikatesy pozwami o naruszenie płac, rzekomo podawała sfałszowane dokumenty pracy, aby wygrać pieniądze dla swoich klientów, twierdzi sąd.

W jednym przypadku Michael Faillace & Associates złożył skargę na delikatesowego grilla Luisa Antonio Ortiza, twierdząc, że pracownik został obciążony płacą podczas rejestrowania 84 godzin tygodniowo w Prince Deli w Harlemie w 2017 i 2018 roku.

Ale Ortiz twierdził również, że pracował 84 godziny tygodniowo w tym samym okresie w delikatesach na Brooklynie, zgodnie z dokumentami sądowymi, co doprowadziło do tego, że Ortiz wygrał wyrok zaoczny.

Prawnik Prince Deli zwrócił się do sędziego okręgowego USA Edgardo Ramosa o nałożenie sankcji na firmę Faillace, skarżąc się na „pozew w złej wierze” dotyczący Ortiza.

„Nasz klient ma merytoryczną obronę i mamy nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko rozwiązana” - powiedział prawnik Joshua Levin-Epstein.

Inny plan został zarzucony w Tribeca Bagels, gdzie były pracownik, również reprezentowany przez Faillace, kłamał na temat swojego tamtejszego dorobku, zawyżając to, jak długo był w pracy, aby wygrać wyrok, jak stwierdziła sędzia okręgowy USA Katherine Polk Failla w 2018 roku.

Pracownik stworzył „linię czasu z całej tkaniny” - stwierdził sędzia.

„Bez względu na wady wspomnień, które można przypisać upływowi czasu, istnieje wyraźna różnica między czterema a pół tygodniem i ośmioma miesiącami” - napisała.

Polk Failla następnie nakazał pracownikowi zaprzestanie wyroku i powiedział, że właściciele i prawnicy sklepu z bajglami są uprawnieni do zwrotu kosztów

Firma Faillace złożyła również dwie skargi w imieniu osoby, która pracowała w tym samym czasie dla dwóch różnych pizzerii w dwóch różnych lokalizacjach w tym samym sześciomiesięcznym okresie, wynika z dokumentów prawnych.

Skończyło się na tym, że musiał uiścić koszty prawne oskarżonych.

Faillace obwiniał swoich klientów.

„Błędnie mówią nam złe rzeczy i musimy być po prostu bardziej ostrożni” - powiedział. „Sprawdzamy, ale czasami ludzie tęsknią za łodzią”.

Zauważył, że jego firma, która intensywnie się reklamuje, „otrzymuje setki przypadków rocznie”.

Firma od lat zasypuje sąd federalny pozwami na podstawie ustawy o sprawiedliwych standardach pracy.

Ich zgłoszenia nie zwolniły w czasie pandemii, ponieważ Faillace złożył ponad 30 pozwów o wynagrodzenie od 4 stycznia w sądzie okręgowym na Manhattanie.

Udostępnij ten artykuł: